Pół żartem pół serio. Polska  w Styczniu 2011

 

Ludzie którzy krytykują rząd Tuska to  przeważnie idioci czy oszołomi - nie warto z nimi rozmawiać – przecież trzeba się trzymać  tej jedynej, słusznej linii poglądów. Tak trzeba. Ludzie  mają krótką pamięć i wszystkie głupoty polityczne usprawiedliwią. W TVP - jedyna słuszna linia zwyciężyła. Służba zdrowia funkcjonuje znakomicie, pacjenci zachwyceni, szczególnie ci z zagranicy, NFZ działa znakomicie, tylko niektórzy niewiadomo dlaczego narzekają, ale to malkontenci. Minister Kopacz od trzech lat jeszcze reformuje, ale właściwie wszyscy mówią – po co – już jest perfekt. Niech może  Pani minister pomyśli o szczepieniach przeciw grypie, bo w zeszłym roku  – bez szczepień zmarły tylko 73 osoby, to przecież rewelacyjny wynik .  Finanse doskonale - dług coraz mniejszy bo minister kreatywny, pieniądze OFE  przesunął  na ZUS – genialnie, bo po co nam takie małe emerytury, będą wyższe, premier obiecał, on też genialny, najlepszy rząd i premier tysiąclecia, jestem z nich dumny i to też rozumieją Rodacy. Tak, niech sondaże idą w górę, chociaż wczoraj coś się zachwiało, ale będzie lepiej. Nie uprawiajmy polityki, liczy się czyn. Tu i teraz!!!  Miasta zadłużone - Kraków najbardziej,  Wrocławiowi też nic nie brakuje (Fitch Raport Rating znacząco obniżony - trudno, tak musi być, damy radę. Budowę dróg skreślamy, musimy przecież oszczędzać. Koleje działają sprawnie, no tylko trochę niepunktualnie i bez rozkładów jazdy, a że tłok,  smród i brud, sami jesteśmy sobie winni, dlaczego tak się pchamy i brudzimy, a że w toalecie załatwiamy się przy kilku świadkach to nie tak źle, bo się jednak możemy załatwić, a przecież inni pasażerowie też muszą mieć miejsce w tym przybytku, nie bądźmy egoistami, a w ogóle to  nic, to tylko przejściowe trudności – premier załatwi, tylko dajmy kwiatki ministrowi. Sądy prokuratura działają znakomicie – tak, na szczęście stara wiara trzyma fason. Szkolnictwo super, bo przecież dba  się o sport - powstają stadiony i Orliki. No,  bądźmy optymistami, precz z malkontenctwem, jest dobrze, gospodarka coraz lepiej się rozwija, jesteśmy zieloną wyspą, na szczęście nie Irlandią ( nie – tego premier nie chciał ) Z korupcją nie  jest źle, chociaż oszołomy wymyśliły aferę hazardową. Bezczelność, ale na szczęście mamy komisję sejmową a ta szybko i skutecznie uchwaliła, że żadnej afery nie było. Znowu zwyciężyła demokracja. A my się możemy cieszyć, że pod względem korupcji wyprzedza nas w UE tylko Rumunia i Bułgaria, co niewątpliwie zawdzięczamy premierowi i jego wybitnie inteligentnej specjalistki antykorupcyjnej.       

A ubóstwo w kraju?  No cóż.Może trudno w to uwierzyć, jednak w UE gorzej żyje się tylko mieszkańcom Rumunii. Polacy żyją na skraju ubóstwa. Jak wynika z raportu GUS na rok 2010, ubóstwem zagrożonych jest 17% ludzi. Ceny usług i towarów mamy takie, jak w bogatej Europie, jednak pensje są niższe porównywalne do tych z najbiedniejszych krajów UE. Ciekawe liczby podano na ostatniej  konferencji dotyczącej problemom ubóstwa, zorganizowanej jeszcze przez śp. Janusza Kochanowskiego, nieżyjącego Rzecznika Praw Obywatelskich -4,5 mln ludzi żyjących w skrajnych, ubóstwie, 1,5 rodzin w  żyjących na granicy minimum socjalnego, 8.5 mln ludzi żyjących z minimalnej pensji! (obecnie od 01 stycznia  1317 zł ( 329 Euro )czyli bieda, aż piszczy.  Bezrobocie rośnie: GUS podaje że w listopadzie 2010 wynosiło ono  11.7% , w październiku  11,5%, wzrosło więc w ciągu miesiąca tylko o  0.2%  Liczby porównywalne: największe : 20.7% (luty 2003), najmniejsze: 8.8% (październik  2008)

 Tak więc powtórzę: za premierem: bądźmy optymistami, precz

z malkontenctwem, jest dobrze. Chociaż trzeba przyznać że może najgorsza była z tego wszystkiego ta katastrofa smoleńska, to nam Polakom zepsuło nastrój, ale z drugiej strony wzmocniło miłość do naszych Braci Moskali. Przecież ONI chcą tylko naszego dobra, oni nas kochają.  No ale i po co nam była, ta bzdurna walka trumnami i ten krzyż pod pałacem – ten wymysł tej ciemnoty, tej niedorozwiniętej, niewykształconej, filcowato,  mocherowato,  beretowej – rydzykowej części społeczeństwa. No ale na szczęście wiemy, że tych oszołomów nie można poważnie traktować. Oni się nie liczą, przecież pan premier powiedział, że nie ma z kim przegrać. No i dobrze, przecież wielkie autorytety mu doradzają: wybitni fachowcy od finansów, socjolodzy, filozofowie,  pisarze, reżyserzy, wielcy aktorzy, sami wielcy ludzie. Prawie wszyscy są z nim. Nie dziwię się. On ma szczęście i my mamy szczęście, że mamy takiego premiera, no i oczywiście prezydenta, bo on jeszcze lepszy. A co do katastrofy, przecież to nie była katastrofa to był tylko przykry incydent, jak słusznie zauważył nasz Rodacy Szef Sztabu Generalnego WP, o Smoleńsku.... No a jak to tylko incydent, to w końcu mało ważne zdarzenie, ot mały wypadek, a te oszołomy zrobiły widły z igły i jeszcze opowiadały o jakiś dymisjachi odpowiedzialności. Premier miał rację, że tak potraktował sprawę. Wiedział od początku co w trawie piszczy.. Ten ma głowę.